Podlaska Toskania to mini zoo w Wychodnem pod Suwałkami, gdzie na kilku hektarach żyje ponad 50 gatunków zwierząt z całego świata. Wielbłądy, alpaki, zebry, kangury i kapibary – wszystkie do pogłaskania i nakarmienia. Miejsce powstało z przekształcenia dawnego gospodarstwa mlecznego i działa sezonowo od wiosny do jesieni.
Nie każdy wie, że tam gdzie dziś spacerują egzotyczne zwierzęta, jeszcze kilka lat temu stało wielkie gospodarstwo hodowlane. Rodzina Hlebowiczów przez lata dostarczała setki litrów mleka, prowadząc jedną z większych hodowli krów w powiecie suwalskim.
Kiedy senior rodu postanowił zakończyć działalność, jego wnuk wpadł na zupełnie inny pomysł. Zamiast tradycyjnej hodowli postawił na egzotykę. Wszystko zaczęło się od dwóch wielbłądów, które przyjechały do Wychodnego i stały się początkiem miejsca, które dziś odwiedza kilkaset osób tygodniowo.
- możliwość karmienia zwierząt
- unikalne gatunki z całego świata
- zadbany teren i zieleń
- edukacyjne wycieczki dla szkół
- relaksująca atmosfera i plac zabaw
Co można zobaczyć w Podlaskiej Toskanii
Lista zwierząt robi wrażenie. Wielbłądy jednogarbne i dwugarbne, alpaki, lamy, zebra, kangury, kapibary, strusie afrykańskie. Do tego kameruńskie owce, kozy karłowate, kucyki, króliki i całkiem sporo egzotycznych ptaków. Pawie spacerują swobodnie po terenie, lemury obserwują gości z ciekawością.
Większość zagród można odwiedzić od środka – każda ma wyraźne oznaczenie, czy wchodzenie jest dozwolone i czy można karmić mieszkańców. Lamy i kozy podchodzą same, alpaki są nieco bardziej nieśmiałe, ale marchewka skutecznie przełamuje lodowatą atmosferę.
Przy wejściu każdy dostaje wiaderko z marchewką – to część biletu, nie dodatkowa opłata. Można też dokupić kolejne za 4 złote, jeśli zapasy się wyczerpią przed końcem zwiedzania.
Teren jest naprawdę zadbany. Dużo zieleni, ścieżki między wybiegami, ławki do odpoczynku. Wszystko utrzymane w czystości, co przy tego typu miejscach wcale nie jest standardem. Zwierzęta wyglądają na zadowolone i oswojone z ludźmi – nie uciekają, chętnie wchodzą w interakcje.
Dla kogo jest to miejsce
Przede wszystkim dla rodzin z dziećmi. Plac zabaw, możliwość bliskiego kontaktu ze zwierzętami, przestrzeń do biegania – dzieciaki mogą tu spokojnie spędzić dwie, trzy godziny. Większość odwiedzających właśnie tyle zostaje.
Ale nie tylko. Osoby szukające spokoju też znajdą coś dla siebie – teren jest spory, cisza, zieleń, można usiąść na ławce i po prostu obserwować. Strefa relaksacyjna i gastronomiczna pozwala zrobić dłuższą przerwę bez konieczności wychodzenia.
Miejsce działa też edukacyjnie. Szkoły i przedszkola organizują tu wycieczki – kontakt ze zwierzętami pod okiem pracowników to zupełnie inne doświadczenie niż oglądanie filmów na tablecie.
Podlaska Toskania – skąd ta nazwa
Nazwa może wydawać się dziwna, ale ma swoje uzasadnienie. Właściciele postawili na klimat śródziemnomorski – dużo przestrzeni, jasne kolory, rośliny które kojarzą się z ciepłym południem. Toskania to symbol spokojnego życia blisko natury, z dala od miejskiego zgiełku.
I faktycznie, okolice Wychodnego mają w sobie coś z tej atmosfery. Pagórkowaty teren, pola, lasy w oddali. Dodaj do tego egzotyczne zwierzęta i masz miejsce, które wyróżnia się na tle typowych podlaskich atrakcji.
Dodatkowe atrakcje na terenie zoo
Poza zwierzętami czeka całkiem sporo rzeczy. Plac zabaw jest naprawdę duży – huśtawki, zjeżdżalnie, konstrukcje do wspinania. Dzieci często kończą zwiedzanie właśnie tam, żeby jeszcze trochę poszaleć.
Są miejsca na piknik – można przynieść własne jedzenie i zjeść na świeżym powietrzu. Albo skorzystać z kawiarni na terenie obiektu. Toalety dostępne, w tym unisex, co przy rodzinnych wycieczkach ma znaczenie.
Zoo stale się rozwija – nowe zwierzęta pojawiają się regularnie. Zebra, kangury i strusie dołączyły stosunkowo niedawno, więc każda wizyta może przynieść jakieś pozytywne zaskoczenie.
Parking duży, bezpłatny, tuż przy wejściu. To akurat istotne, bo z małymi dziećmi i wózkiem długi spacer od parkingu bywa uciążliwy.
Praktyczne informacje – ceny, godziny, dojazd
Zoo otwarte jest od czwartku do niedzieli w godzinach 13:00-17:00. Sezonowo – od wiosny do jesieni, w zimie zamknięte. Warto sprawdzić aktualne informacje na profilu na Facebooku, bo czasem są zmiany związane z pogodą czy specjalnymi wydarzeniami.
Ceny biletów nie są podane wprost w źródłach, ale wiaderko marchewki wliczone w cenę sugeruje, że nie mówimy o wygórowanych kwotach. Dostępne są zniżki dla dzieci i zniżka rodzinna.
Dojazd z centrum Suwałk zajmuje kilkanaście minut samochodem – kierunek południowo-zachodni, miejscowość Wychodne, adres: Wychodne 2, 16-402 Suwałki. GPS bez problemu znajdzie lokalizację. Można też dojechać autobusem z dworca w Suwałkach do Wychodnego, stamtąd około 15 minut spacerem.
Opinie i oceny odwiedzających
Średnia ocena na Google to 4,9/5 na podstawie prawie 700 recenzji. To naprawdę wysoki wynik jak na tego typu miejsce. Ludzie chwalą głównie możliwość bliskiego kontaktu ze zwierzętami, czystość terenu i miłą obsługę.
Pojawiają się komentarze, że zwierzęta są oswojone i chętnie podchodzą do ludzi. Właściciele mają wiedzę o swoich podopiecznych i chętnie odpowiadają na pytania. Atmosfera jest swobodna, bez pośpiechu.
Niektórzy przyjeżdżają kilka razy w sezonie – miejsce się rozwija, więc zawsze można trafić na coś nowego. Rodziny z okolicy traktują Podlaską Toskanię jako sprawdzony punkt na weekendowy wypad.
Kontakt: telefon +48 509 976 896, email [email protected]. Aktualne informacje i zdjęcia zwierząt na profilu Facebook – warto śledzić przed wizytą.
Ile czasu zarezerwować: Spokojne zwiedzanie z karmieniem zwierząt i zabawą na placu zabaw to około 2-3 godziny. Można zostać dłużej, jeśli planuje się piknik czy dłuższy odpoczynek w strefie relaksacyjnej.
